Hot dog za 550 złotych?

Hot dog Juuni Ban

Ludzie rywalizują ze sobą na wielu płaszczyznach, ale właścicielowi food trucka z Seattle zamarzyło się zwycięstwo w naprawdę nietypowej konkurencji.

Tokyo Dog sprzedaje swoje hot dogi w furgonetce. Od tysięcy podobnych bufetów na kółkach różni się jednak jedną pozycją w menu. Firma oferuje najdroższego hot doga świata, co niedawno zostało oficjalnie potwierdzone w Guinness Book of Records.

Hot dog Juuni Ban

Hot dog o nazwie Juuni Ban kosztuje 169 USD (bez podatku), czyli w przeliczeniu na naszą walutę ponad 550 złotych. Telewizja CNBC informuje, że zamówienia na taką kulinarną ekstrawagancję trzeba składać dwa tygodnie wcześniej, a dochód przekazywany jest na konto Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.

Za co płacą klienci? Na bułkę i parówkę nie mają co liczyć. Tokyo Dog używa takich składników jak grzyby Maitake, wołowina Wagyu, a nawet trufle i kawior. Dodatkiem jest japoński majonez

Właściciele Tokyo Dog raczej na drogich hot dogach nie zarobią fortuny, ale dzięki marketingowym zdolnościom mogą sporo namieszać na rynku food trucków.

źródło: pb.pl

Utrzymanie mieszkania kosztuje już ponad 550 złotych miesięcznie

Utrzymanie mieszkania kosztuje

Więcej niż co czwartą złotówkę wydaje statystyczny Polak na mieszkanie – jego wyposażenie i utrzymanie.

Ponadto koszty te rosną już od 10 miesięcy – wynika z szacunków Open Finance opartych o dane GUS.

 

Inflacja wróciła na dobre, a wraz z nią rosną też ceny dóbr i usług związanych z utrzymaniem „dachu nad głową”. Całe szczęście w żadnej w tych kategorii nie mamy do czynienia ze skokowymi podwyżkami. To ważne, bo wciąż skromne wynagrodzenia Polaków powodują, że co drugą złotówkę wydajemy na jedzenie i mieszkanie. Same wydatki na utrzymanie, wyposażenie i prowadzenie domu pochłaniają ponad 25% budżetu statystycznego obywatela. Pod tym względem znajdujemy się w europejskiej czołówce zajmując piąte miejsce w gronie krajów, w których na mieszkanie obywatele wydają największą część swoich pieniędzy.

 

Od 10 miesięcy mieszkania drożeją

Gdyby tego było mało, to obszar badań prowadzonych przez rodzimy urząd statystyczny zupełnie omija temat kosztów związanych z zakupem mieszkań na kredyt. Dla co dziesiątej polskiej rodziny miesięczna rata to wydatek pochłaniający ważną część domowego budżetu. W statystykach GUS w bardzo ograniczonym stopniu uwzględniane są też zmiany ceny najmu mieszkań, ponieważ wielkość tego rynku jest w Polsce wciąż niewielka, a GUS pokazuje jak zmieniają się ceny dóbr i usług, z których korzysta statystyczny obywatel.

Utrzymanie mieszkania kosztuje

Uwzględnione są natomiast koszty ogrzewania i nośników energii (odpowiadają za 40% kosztów związanych z mieszkaniem), a ponadto m.in. wydatki na dostarczenie mediów, odprowadzenie nieczystości, zakup mebli, AGD, środków czystości czy remontów.

Efekt? Od 10 miesięcy przeciętny koszt związany z „dachem nad głową” znowu zaczął rosnąć. W tym czasie wydatki per capita wzrosły z poziomu 271,6 zł do 275,4 zł ustanawiając tym samym historyczny rekord. To znaczy, że dwuosobowa rodzina musi wydać na mieszkanie średnio trochę ponad 550 zł miesięcznie.

 

W kwietniu br. wyraźnie podrożały gaz i wywóz śmieci. Do tego więcej płacono za zaopatrzenie w wodę oraz usługi kanalizacyjne, najem mieszkań, opał, usługi związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego i artykuły włókiennicze – wynika z najnowszej publikacji GUS. Staniały za to środki czyszczące i konserwujące oraz AGD.

źródło: Bankier.pl

2,3 mln Polaków żyje za mniej niż 550 złotych

2,3 mln Polaków żyje za mniej niż 550 złotych

6 proc. Polaków nie stać na zaspokojenie swoich najbardziej podstawowych potrzeb – wynika z danych GUS.

Oznacza to, że aż 2,3 mln naszych rodaków ma na swoje miesięczne utrzymanie mniej niż 550 zł miesięcznie.

18 października przypada Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym. Jak wynika z danych GUS, w Polsce mamy w tej kwestii duże pole do popisu, ponieważ w skrajnym ubóstwie żyje 6 proc. naszych rodaków, czyli aż 2,3 mln osób.

 

Co Urząd rozumie jako skrajne ubóstwo? Życie poniżej minimum egzystencji, czyli za mniejszą kwotę niż taka, która pozwala na zaspokojenie najbardziej minimalnych potrzeb, jak: jedzenie, odzież, leki czy czynsz. Instytut Pracy i Spraw Socjalnych określił, że w 2015 r. wynosiła ona 550 zł dla gospodarstwa jednoosobowego, a dla rodziny z dwójką dzieci – 1500 zł na miesiąc.

Kryteria biedy

Jak podkreślała w rozmowie z IAR Anna Bieńkuńska z departamentu badań społecznych i warunków życia w GUS, ubóstwo w Polsce jest mierzone na podstawie wielu kryteriów. Urząd analizuje m.in. warunki mieszkaniowe, możliwość korzystania z płatnej pomocy medycznej, zakupu przepisanych leków, wyjazdu z rodziną na tydzień wakacji raz w roku czy zakupu książek. Ekspertka wkazała, że mieszkańców ośmiu na 100 gospodarstw domowych, dotyczy co najmniej 10 z 30 wymienionianych przez GUS przejawów złych warunków życia.

2,3 mln Polaków żyje za mniej niż 550 złotych

Szczegółowe wyniki badania GUS wskazują, że wielu polskim rodzinom brakuje pieniędzy na zapewnienie części swoich postawowych potrzeb. Jak się okazuje, w co piątym gospodarstwie domowym nie wystarczyło środków na wizyty u lekarzy specjalistów np. u stomatologa, natomiast jedna na dziesięć rodzin nie mogła sobie pozwolić na zakup leków przepisanych przez lekarza. Ponadto, co dziwiąte gospodarstwo domowe nie spełniało postawowych wymogów sanitarnych, a aż jednej trzeciej rodzin nie było stać na tygodniowy wyjazd na wakacje.

26 procent rodzin ledwie wiąże koniec z końcem

GUS bada ubóstwo w Polsce co cztery lata. Ubiegłoroczne wyniki są nieco lepsze niż te z 2011 r. W zeszłym roku godpodarstwa domowe, które nie były w stanie lub miały trudności, aby związać koniec z końcem stanowiły 26 proc. ogółu, podczas gdy pięć lat temu było ich 4 proc. więcej. Jak wynika z danych GUS, mniej rodzin zaciągało także pożyczki i kredyty na pokrycie podstawowych wydatków, takich jak: opłaty rachunków czy zakup żywności. Można więc stwierdzić, że sytuacja Polaków ulega wolnej, ale stopniowej poprawie. Co zrobić, aby ją przyspieszyć?

Polacy, zapytani w badaniu o oczekiwaną formę pomocy, w pierwszej kolejności wskazywali na wsparcie bezrobotnych w znalezieniu pracy, zaraz potem na zwiększenie: pomocy w opiece nad osobami niepełnosprawnymi i przewlekle chorymi, dostępności bezpłatnych usług medycznych i wsparcia seniorów. Pomoc w postaci zasiłków znalazła się w ogólnym zestawieniu dopiero na piątym miejscu.

Źródło: IAR, bankier.pl